23 czerwca

 

Międzynarodowy Dzień Wdów

Nieobecne w statystykach, niezauważane przez badaczy, zaniedbane przez władze krajowe i lokalne, często pomijane także przez organizacje społeczne – wdowy i ich sytuacja są niewidoczne. Każdego dnia kobiety na całym świecie tracą swoich mężów i są zmuszone żyć same oraz utrzymywać samodzielnie rodziny. Szacuje się, że na świecie jest 245 milionów wdów, a prawie połowa z nich żyje w skrajnej biedzie. W niektórych społecznościach wraz ze śmiercią męża kobiety tracą spadek, pracę, a nawet dzieci, ponieważ państwa nie chronią ich praw. Organizacja Narodów Zjednoczonych w celu zwrócenia uwagi na trudną sytuację wdów we wszystkich regionach i kulturach ustanowiła 23 czerwca Międzynarodowym Dniem Wdów (ang. International Widows Day). Święto to obchodzimy od 2011 roku.

widow

Savita Sharma, hinduska obrończyni praw człowieka, informuje wdowy o przysługującym im prawie do emerytury. Fot. UN Women/Caroline Pankert, CC BY-NC-ND 2.0

Nadużycia wobec wdów i ich dzieci stanowią jedno z najpoważniejszych naruszeń praw człowieka i istotną przeszkodę w rozwoju. Miliony wdów na świecie doświadczają nędzy, ostracyzmu, przemocy, bezdomności, złego stanu zdrowia i dyskryminacji przez prawo oraz przez przyjęte kulturowe i religijne zwyczaje. Łamane są ich podstawowe prawa, zapisane w Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (Convention on the Elimination of all forms of Discrimination Against Women – CEDAW, z 18 grudnia 1979 roku) oraz w innych traktatach dotyczących praw człowieka.

W wielu krajach Globalnego Południa status kobiety jest nierozerwalnie związany ze statusem jej męża. Tym samym wraz z jego śmiercią traci ona swoje miejsce w społeczeństwie. Często wdowom odmawia się praw do dziedziczenia majątku i posiadania ziemi, wyrzucane są z własnych domów i pozostają bez podstawowych środków do życia. Ponadto mają utrudniony dostęp do kredytów, a jeśli są analfabetkami, to jeszcze pogłębia ich ubóstwo. Jeśli na dodatek mają dzieci, zmuszone są wycofać je ze szkół, gdyż nie są w stanie opłacić ich edukacji i same utrzymać rodziny. W ten sposób ubóstwo i brak edukacji przekazywane są kolejnym pokoleniom. Niektóre z wdów to nastolatki lub nawet młodsze dziewczyny. Oczywiście, sytuacja nie zawsze jest tak dramatyczna, jednak należy pamiętać, że utrata męża w wielu przypadkach oznacza spotęgowanie dyskryminacji ze względu na płeć.

W wielu kulturach wdowieństwo uznawane jest za hańbę lub wstyd. Jedynym sposobem na odzyskanie utraconego statusu jest powtórne wyjście za mąż, np. za krewnego zmarłego, czasami wbrew woli kobiety. Po stracie męża kobiety często doświadczają przemocy, nawet od członków własnej rodziny. Są wykorzystywane seksualnie, dręczone, uznawane za przeklęte i wykluczane z życia społecznego. W niektórych wioskach w Tanzanii zdarzają się „polowania na czarownice”. Żyjące samotnie wdowy są oskarżane o spowodowanie śmierci bądź chorób i padają ofiarą tłumów. Miejscowa ludność, cierpiąca biedę, poszukuje przyczyn zła i tłumaczy je sobie wpływem czarów. Eksperci wskazują na motywy ekonomiczne, przesądy i biedę jako miksturę nakręcającą spiralę prześladowań. W 2005 roku, po ponad dekadzie latach badań w Tanzanii, Edward Miguel opisał zależność między opadami deszczu a linczami i morderstwami na „czarownicach”. W okresach, kiedy pogoda niszczyła zbiory, ginęło około dwa razy więcej kobiet.

Złe odżywianie i warunki mieszkaniowe, bezdomność, doświadczanie przemocy oraz brak dostępu do opieki medycznej nie pozostają bez wpływu na stan fizyczny i psychiczny oraz zdrowie wdów i ich dzieci.

Ogromna liczba kobiet traci mężów wskutek wojen i konfliktów zbrojnych. Na przykład w niektórych rejonach Demokratycznej Republiki Konga około 50% kobiet jest wdowami, w Iraku ich liczbę szacuje się na 3 miliony, a w Kabulu w Afganistanie – na ponad 70 000. W Rwandzie w trakcie konfliktu w 1994 roku owdowiały tysiące kobiet, zarówno z plemiona Hutu, jak i Tutsi. Wiele spośród nich było świadkami torturowania, okaleczania i mordowania swoich mężów oraz innych członków rodzin, wiele zostało zgwałconych i zakażonych wirusem HIV. W swoich krajach, obozach dla uchodźców i krajach azylu muszą teraz same zatroszczyć się o siebie i swoje dzieci.

W niektórych częściach Indii kobiety dokonują samospalenia wraz ze zwłokami męża, na jego stosie pogrzebowym. Sati, bo tak nazywa się ta ceremonia, została zakazana przez Brytyjczyków w 1829 roku, a obecne indyjskie prawo uznaje za nielegalne pomaganie i udział w sati, a także gloryfikowanie tego zwyczaju. Pomimo to sati wciąż jest praktykowana w niektórych rejonach (choć rzadko). Czasem kobiety z własnej woli rzucają się w ogień, wiedząc, co je czeka, kiedy zostały wdowami. Paradoksalnie, kobiety dokonujące sati uznawane są za boginie i otaczane czcią, podczas gdy żyjące wdowy doświadczają powszechnej dyskryminacji. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że bycie wdową oznacza tu wyrok śmierci.

The_Sati_of_Ramabai

Żona jednego z hinduskich władców dokonuje sati. Indie, rok 1772

W Indiach wiele kobiet (szacuje się, że jest ich 40 milionów) jest bowiem odrzucanych przez swoje społeczności, kiedy umierają ich mężowie. Wykluczone i marginalizowane, zmuszone są do życia w biedzie i niesprawiedliwości. Wiele z nich mieszka na ulicy, żebrząc o jedzenie. Dr Mohini Giri, sama będąc wdową, stara się zmienić ich życie – od 40 lat walczy o przywrócenie godności i praw człowieka tym niedostrzeganym, zapomnianym kobietom. W 2008 roku w miejscowości Vrindavan wybudowała aśram, który stał się schronieniem dla 500 wdów. Przez 10 lat lobbowała w ONZ, by zwrócić uwagę świata na sytuację wdów, czego efektem było ustanowienie Międzynarodowego Dnia Wdów.

Pewnych trudności, choć nieporównywalnych z opisanymi wyżej, mogą doświadczać również wdowy krajów Zachodu. Wiążą się one z utratą ubezpieczenia, problemami w uzyskaniu kredytu czy z obowiązkiem spłaty długów zaciągniętych przez zmarłego męża. Spada na nie obowiązek samodzielnej opieki, wychowania i utrzymania dzieci, często bez dostatecznej pomocy ze strony państwa i bez wsparcia psychicznego.

Mimo wielu trudności, z którymi zmagają się wdowy, wiele z nich wnosi cenny wkład w życie swoich społeczności. Jedne stają się przywódczyniami na najwyższych szczeblach, inne pracują dla swoich rodzin, opiekują się sierotami, zostają mediatorkami w sytuacjach konfliktów społecznych.

W 1998 roku w Wielkiej Brytanii powstała The Loomba Foundation, organizacja charytatywna założona w celu zwiększania dobrobytu i poprawy sytuacji ekonomicznej wdów oraz edukacji ich dzieci. Od 2004 roku jej przewodniczącą jest Cherie Blair, żona byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira. Co roku z okazji Międzynarodowego Dnia Wdów w Wielkiej Brytanii oraz w USA i w Indiach (gdzie powstały siostrzane organizacje) organizowane są obchody tego święta, w trakcie których mają miejsce zbiórki pieniędzy, charytatywne biegi miejskie, pikniki dla rodzin oraz międzynarodowe konferencje. Jednym z projektów zakończonych sukcesem była zbiórka pieniędzy na zakup maszyn do szycia i na niezbędne szkolenia dla 10 tysięcy wdów. Dzięki tej pomocy kobiety mogą stać się niezależne i uzyskać środki na utrzymanie swoich rodzin oraz posłanie dzieci do szkół. Z pełną listą wydarzeń i projektów organizacji można zapoznać się na stronie organizacji.

Podczas debaty zorganizowanej z okazji obchodów pierwszego Międzynarodowego Dnia Wdów w 2011 roku Michelle Bachelet, ówczesna dyrektorka wykonawcza agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych UN Women, mówiła: „Wiemy, że jeśli dać wdowom taką możliwość, mogą stać się wartościowymi członkiniami społeczności, w pełni uczestnicząc w życiu swoich rodzin i społeczeństw”. Wtórował jej Ban Ki-moon, Sekretarz Generalny ONZ, słowami: „Musimy uznać istotny wkład wdów i musimy zapewnić, aby korzystały z praw i zabezpieczenia społecznego, na jakie zasługują. Śmierć jest nieunikniona, ale możemy zmniejszyć cierpienie wdów poprzez podniesienie ich statusu i pomagając im w potrzebie. Przyczyni się to do promowania pełnego i równego uczestnictwa wszystkich kobiet w społeczeństwie. A to przybliży nas do położenia kresu ubóstwu i będzie służyć promowaniu pokoju na świecie”.

Podejmij wyzwanie:
Historia dyskryminacji oraz emancypacji kobiet bywa zaskakująca. W Królestwie Polskim (tzw. Kongresówce) w dziedzinie prawa cywilnego obowiązywały (znowelizowane w niewielkim stopniu) zapisy kodeksu napoleońskiego. Dowiedz się, jaki miał on wpływ na pozycję kobiet. Jaka była sytuacja prawna wdów?

Dowiedz się więcej:
O Międzynarodowym Dniu Wdów na stronie ONZ
Pełna treść Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet
Instrumenty międzynarodowe na rzecz kobiet
Film India: Forgotten Women
Strona The Loomba Foundation
Tekst The Commission of Sati Prevention Act z 1987 roku
Endy Gęsina Torres, To nie jest kraj dla starych kobiet

Opracowanie: Barbara Ziemer

Opublikowano w ramach projektu Postaw na rozwój. Zrównoważony! – 2. edycja współfinansowanego w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2015 r.

Tagi: , ,

Czerwiec 2019

pon wt śr czw pt sob nie
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
24
25
26
27
28
29
30

Najbliższe święta

Zapisz się do newslettera