24 marca

 

Dzień Prawa do Prawdy dotyczącej Poważnych Naruszeń Praw Człowieka i Godności Ofiar

Dziś mija 25. rocznica zamordowania broniącego praw człowieka salwadorskiego arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero. W 2010 roku ONZ, chcąc oddać hołd arcybiskupowi, który oddał życie walcząc o swoje ideały, ustanowiło 24 marca Międzynarodowym Dniem Prawa do Prawdy dotyczącej Poważnych Naruszeń Praw Człowieka i Godności Ofiar. Święto ma także na celu oddanie czci ofiarom łamania praw człowieka oraz tym, którzy poświęcili swoje życie lub stracili je w walce na rzecz promowania i ochrony praw człowieka.

Hiszpania. Zdjęcia ofiar frankizmu na murze cmentarza. Fot.  Imagen en Acción, CC BY-NC-ND 2.0

Hiszpania. Zdjęcia ofiar wojny domowej oraz dyktatury gen. Franco na murze cmentarza. Miejsca pochówku osób, które patrzą na nas z fotografii, nie zostały odnalezione.  Fot. Imagen en Acción, CC BY-NC-ND 2.0

ONZ zwraca uwagę, że prawo do prawdy dotyczy zarówno jednostek, jak i zbiorowości. Organizacja Narodów Zjednoczonych wzywa międzynarodową społeczność do uznania, że każda ofiara ma prawo znać prawdę oraz wiedzieć, w jaki sposób problem pogwałcenia praw człowieka dotyczy jej samej. Z kolei informowanie opinii publicznej o podstawowych prawach człowieka oraz o tym, w jaki sposób zostały naruszone, stanowi niezwykle istotny środek zapobiegawczy przed powtórnymi nadużyciami.

 Tło historyczne święta

Oscar Romero został mianowany na arcybiskupa stolicy Salwadoru w 1977 roku. Początkowo odżegnywał się od teologii wyzwolenia – popularnego w Ameryce Południowej ruchu teologicznego, który koncentrował się na ideach praw człowieka i sprawiedliwości społecznej. Przełomem w kształtowaniu światopoglądu Romero była śmierć jego przyjaciela, księdza Rutilio zaangażowanego w pomoc najuboższym mieszkańcom Salwadoru. Rutilio zginął z rąk szwadronów śmierci – grup paramilitarnych złożonych z byłych członków sił zbrojnych, sił policyjnych i kryminalistów zajmujących się zabijaniem ludzi na zlecenie rządu.

Po II wojnie światowej w Salwadorze, podobnie jak w innych państwach Ameryki Łacińskiej, rządziła prawicowa dyktatura. Ważną rolę odgrywała tu wąska grupa klanów rodzinnych składających się z najbogatszych obywateli, w których interesie było utrzymanie uprzywilejowanej pozycji ekonomicznej opartej m.in. na feudalnym wyzysku ludności wiejskiej. To właśnie w tych warunkach narodziła się koncepcja teologii wyzwolenia – łączącej lewicowe ideały z naukami Jezusa formy walki o poprawę sytuacji najbiedniejszej ludności. Księża – rzecznicy teologii wyzwolenia – głosili pogląd, że chrześcijańskie wyzwolenie powinno dokonać się w doczesnym świecie.

Teologia wyzwolenia była solą w oku Watykanu. Przykładowo Jan Paweł II od początku swojego pontyfikatu zajmował stanowisko, iż Kościół nie jest miejscem do uprawiania polityki, a zwłaszcza promowania rewolucji społecznej. Watykan z jednej strony nie potępiał południowoamerykańskich dyktatur, a z drugiej nie udzielał wsparcia duchownym z tego regionu, którzy stawali w obronie najbiedniejszych. Arcybiskup Romero, stawiając się na audiencji u Jana Pawła II z dokumentacją dotyczącą łamania praw człowieka wobec ludności cywilnej oraz księży w Salwadorze, usłyszał zalecenie „umiarkowania oraz rozwagi”.

176581472_cb5b5186d8_z-1

Mural upamiętniający arcybiskupa Oskara Romero, San Francisco, fot. Franco Folini, CC BY-SA 2.0

Oskar Romero został zamordowany 24 marca 1980 roku – dzień po tym, jak podczas mszy zaapelował do Stanów Zjednoczonych o wycofanie wsparcia dla reżimów w Ameryce Łacińskiej oraz zwrócił się do rządzącej junty z żądaniem zaprzestania represji.

Kult Romero oraz dążenia do jego beatyfikacji spotkały się z rezerwą ze strony Watykanu. Dopiero obecny papież, Franciszek, wywodzący się z tego samego regionu świata co Romero, uznał, że zamordowany arcybiskup to „człowiek Boży” i ogłosił dekret o jego męczeństwie. Uznanie Oskara Romero przez Kościół Katolicki za świętego to obecnie kwestia czasu.

Dowiedz się więcej:
Przeczytaj „Gorączkę latynoamerykańską” Artura Domosławskiego. To reportaż o burzliwej, głównie zimnowojennej historii tego kontynentu widzianej z różnych perspektyw, w tym również z perspektywy polskiej.

Łamanie praw człowieka w USA i Unii Europejskiej

W 1948 roku została uchwalona Powszechna Deklarację Praw Człowieka. Bez wątpienia dokument ten stał się kamieniem milowym w działaniach na rzecz praw człowieka, jednak raporty międzynarodowych organizacji takich jak Amnesty International czy Human Right Watch nie pozostawiają złudzeń – co roku tysiące kobiet, mężczyzn i dzieci pada ofiarą wojen, handlu ludźmi, tortur, okaleczeń, porwań czy innych naruszeń praw człowieka uświęconych tradycją lub legitymizowanych przez prawo.

W obiegowej opinii zjawisko łamania praw człowieka najczęściej występuje w krajach Globalnego Południa czy tzw. bloku wschodniego, co obecnie najjaskrawiej widać na przykładzie działań militarnych Rosji na Ukrainie. Warto jednak zwrócić uwagę na jego przejawy w tych częściach świata, z których wywodzi się idea praw człowieka. Przykładowo Stany Zjednoczone uważa się za wzór demokratycznego państwa. Tymczasem działacze społeczni człowieka zwracają uwagę na rażące przykłady łamania praw człowieka w amerykańskich więzieniach. Statystyki pokazują, że USA posiada 2 miliony więźniów, w większości Latynosów lub Afroamerykanów, co stanowi 25% światowej populacji więziennej! Więźniowie są angażowani do niewolniczych prac przez międzynarodowe koncerny typu: Motorola, Microsoft, Dell, Intel, IBM, Boeing i inne. Nie posiadają podstawowych zabezpieczeń dotyczących minimalnej płacy czy przestrzegania BHP. Lukratywny dla multikorporacji przemysł więzienny w USA jest porównywany do nazistowskich obozów pracy. W dramatycznej sytuacji znajdują się więźniarki, pozbawione dostępu do podstawowej opieki medycznej.

Najwięcej kontrowersji wywołuje kara śmierci, łamiąca najbardziej podstawowe prawo człowieka – prawo do życia. Jest ona dozwolona w 38 z 50 stanów. Organizacje międzynarodowe, w tym ONZ, krytykują Stany Zjednoczone za pozbawianie wolności bez postawienia zarzutu oraz bez procesu, za stosowanie tortur wobec osób podejrzanych o udział w przestępstwach związanych z terroryzmem. Istnienie więzienia Guantanamo na Kubie czy tajnych więzień CIA służących do nielegalnego przetrzymywania osób podejrzanych o terroryzm także kładą się cieniem na wizji Stanów Zjednoczonych jako kraju wolności i sprawiedliwości.

Także państwa Unii Europejskiej łamią prawa człowieka. Najsilniejszym tego przejawem jest polityka imigracyjna UE. Każdego roku tysiące imigrantów, uchodźców ucieka przed ubóstwem, przemocą, prześladowaniami. Udaje się to tylko nielicznym. W związku z polityką uszczelniania granic coraz trudniej dostać się do Europy drogą lądową, dlatego wielu zdesperowanych uchodźców i imigrantów decyduje się na niebezpieczną drogę morską, przez co każdego roku giną setki osób. Według raportu Amnesty International, od 2000 roku zginęły 23 tysiące osób, które próbowały przekroczyć granice Unii Europejskiej.

W Polsce przykładem tematu, w kontekście którego możemy mówić o problemie z realizacją prawa do prawdy dotyczącej poważnych naruszeń praw człowieka, są tajne więzienia CIA. Pierwsze pogłoski o istnieniu takich więzień pojawiły się w 2005 roku, jednak polskie władze im stanowczo zaprzeczały. Dziś wiadomo już, że rząd ukrywał prawdę. W 2014 roku ogłoszono wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który rozpatrywał skargę Palestyńczyka Abu Zubajda i Saudyjczyka Abd al-Rahim al-Nashiria. Trybunał stwierdził, opierając się na zeznaniach świadków, ekspertów i dowodach pochodzących z kilku międzynarodowych dochodzeń, że zarzuty skarżących dotyczące ich przetrzymywania i torturowania na terenie Polski (w Starych Kiejkutach) zostały udowodnione. Polska współpracowała z Amerykanami, zezwalając im m.in. na korzystanie z polskiej przestrzeni powietrznej i zabezpieczając operacje CIA od strony logistycznej, mimo iż wiedziała o poważnych naruszeniach praw człowieka. Trybunał zarzucił Polsce prowadzenie nieskutecznego i przewlekłego śledztwa w tej sprawie. Sędziowie wskazali na złamanie przez Polskę artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiących m.in. o prawie do życia, prawie do rzetelnego procesu sądowego w związku z wywiezieniem skarżących z terytorium Polski do kraju, gdzie mogą być zagrożeni karą śmierci. Obaj skarżący mają otrzymać odszkodowanie od polskiego rządu po 100 tysięcy euro, a Abu Zubajda – dodatkowo 30 tysięcy euro za koszty i wydatki związane ze sprawą.

Podejmij wyzwanie:

Poszerzaj swoją wiedzę na temat praw człowieka. Polub na Facebooku strony organizacji działających na rzecz praw człowieka takich jak Amnesty International.

Udostępniaj, rozpowszechniaj informacje na temat łamania praw człowieka za pomocą portali społecznościowych.

Zostań wolontariuszem, wolontariuszką organizacji broniącej praw człowieka. Zajrzyj na stronę ngo.pl, znajdziesz tam listę organizacji działających w twojej miejscowości bądź w jej okolicy.

Opracowanie: Alina Synakiewicz

Opublikowano w ramach projektu Postaw na rozwój. Zrównoważony! – 2. edycja współfinansowanego w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2015 r.

Tagi: ,

Październik 2019

pon wt śr czw pt sob nie
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
26
27
28
29
30
31

Najbliższe święta

Zapisz się do newslettera