5 maja

 

Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych

Trzy piętra. Szerokie schody, poręcz. Najgorszy pierwszy krok, taki rozpęd. (…) Krok, jeden, drugi. Przystanek. Kurczowe czepianie się uchwytu, wspinaczka na Mount Everest. Codzienna, skromna, bez kamer i wtykania flagi na szczycie.

Sylwia Chutnik, „Kieszonkowy atlas kobiet”

W słowach pisarki zawarty jest opis codziennych zmagań starszej, ponad 80-letniej kobiety, jednak można by je odnieść do doświadczeń milionów osób z niepełnosprawnością ruchową.

Corocznie 5 maja obchodzimy w Europie Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. Obchody zostały zapoczątkowane we Francji na początku lat 90. ubiegłego wieku. Hasło przewodnie pierwszych obchodów brzmiało Rendez-vous de la Dignité („Spotkanie z godnością”). Święto ma być okazją do wyrażenia sprzeciwu wobec dyskryminacji osób niepełnosprawnych w pracy, w urzędach oraz w życiu codziennym.

Nie istnieje jedna, powszechnie uznana definicja niepełnosprawności, jednak podkreśla się, iż jest to problem społeczny, nie ograniczający się do konkretnej osoby. Na świecie żyje ponad 650 milionów osób z niepełnosprawnościami psychicznymi, fizycznymi lub sensorycznymi. To około 10% całej populacji. W Polsce – według wstępnych wyników ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego – w 2011 roku żyło ok. 4,7 miliona osób niepełnosprawnych, z czego przeszło 3,1 miliona posiadało prawne potwierdzenie faktu niepełnosprawności. Najczęstszą przyczynę niepełnosprawności stanowią u nas schorzenia układu krążenia, narządów ruchu oraz schorzenia neurologiczne. Mniej jest osób z uszkodzeniami narządu wzroku i słuchu, z chorobą psychiczną i niepełnosprawnością intelektualną, jednak wciąż są to tysiące ludzi o obniżonej sprawności w codziennym funkcjonowaniu, a zatem i wymagających szczególnego podejścia w edukacji, na rynku pracy i w życiu codziennym.

Każdemu – także niepełnosprawnym! – należą się równe szanse oraz takie same prawa. Jak wygląda polska rzeczywistość? Powoli staje się dla niepełnosprawnych przyjaźniejsza. Polska ratyfikowała w 2012 roku ONZ-owską Konwencję Praw Osób Niepełnosprawnych. Wzrosła liczba witryn internetowych dostosowanych dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Coraz więcej w naszych miastach niskopodłogowych tramwajów i autobusów. Wzrosła liczba lekarstw, które są zaopatrzone w informację w alfabecie Braille’a. Ale to kropla w morzu potrzeb.

Tylko co czwarta osoba niepełnosprawna jest aktywna zawodowo. „Aktywna zawodowo” – czyli pracująca lub pragnąca pracować. Niestety, stopa bezrobocia wśród niepełnosprawnych (aktywnych zawodowo) jest wyraźnie wyższa niż w całej populacji i wynosi niemal 18% (dane średnioroczne GUS BAEL za 2013 r.).
Aktywizacji zawodowej tej grupy na pewno nie wspierają bardzo nieudane kampanie informacyjne, takie jak ta, uwieczniona na zdjęciu. Baner skierowany do niewidowmych, raczej nie pomoże zainteresować ich przeznaczonym dla nich projektem…

Fot. Ewa Kamińska-Bużałek

Fot. Ewa Kamińska-Bużałek

Niepełnosprawnych spotykamy na polskich ulicach rzadziej niż np. w Niemczech, Francji czy Hiszpanii, gdzie w większych miastach widok osoby na wózku jest codziennością. Jedną z najważniejszych przyczyn są oczywiście bariery architektoniczne. Wszechobecne schody, a także nieodśnieżane porządnie chodniki, nieprawidłowo zaparkowane samochody, które zostawiają zbyt mało miejsca, by można było obok przejechać wózkiem, wysokie krawężniki… Bariery architektoniczne nie znikają z naszych ulic tak szybko, jak by mogły. Nowe inwestycje powinny być ich pozbawione, jednak i na tym polu można wskazać sporo niedociągnięć. Przykład? Nowy gmach Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego, w którym znajdują się windy, ale aby do nich dotrzeć, trzeba pokonać kilka stopni.

Jeśli już mowa o windach, to nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. Fundacja MaMa oraz Towarzystwo Przyjaciół Szalonego Wózkowicza przeprowadziły w Warszawie badanie przestrzeni publicznej pod kątem dostępności dla osób z wózkami i na wózkach. Płynie z niego wniosek, że kosztowna instalacja wind czy podnośników dla niepełnosprawnych przy przejściach podziemnych czy kładkach nie sprawdza się, ponieważ błyskawicznie ulegają one dewastacji. Dobrym rozwiązaniem byłaby rezygnacja z kładek oraz przejść podziemnych na rzecz tradycyjnych zebr, przy których znajduje się obniżony do poziomu jezdni krawężnik – jednak władze polskich miast niechętnie zadzierają z kierowcami, dla których przejścia dla pieszych to „niższa przepustowość”.

Halina Bortnowska, publicysta, działaczka społeczna, współzałożycielka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka  w wywiadzie dla Fundacji „Integracja”

Pragnęłabym, aby „dyskryminacja” kojarzyła się nam nie tylko z aktami ksenofobii, antysemityzmu czy nierównością praw kobiet i mężczyzn. To słowo powinno przywodzić nam na myśl także człowieka – poniżanego, bo chorego, mniej sprawnego, albo raczej obciążonego dodatkowo trudnościami do pokonania. „Jestem dyskryminowany” znaczy „czuję się odepchnięty, niepotrzebny, nieuszanowany”. Znam wiele osób niepełnosprawnych. Sama powoli tracę wzrok, siły, więc się właśnie taką osobą staję. Bywa, że czuję się jakby odrzucona przez rzeczywistość nie zaplanowaną dla osób takich, jak ja. To, co kiedyś robiłam ot tak, np. zakupy, teraz wymaga szczegółowego planowania. A ludzie? Ufam, że jeśli odrzucają innych, to dlatego, że brakuje im empatycznej wyobraźni – zmysłu odgadywania czyichś potrzeb. Zamiast odrzucić pomyślmy, dlaczego ktoś czeka na pomoc. Jeśli o nią nie prosi, zamiast narzucać się, spytajmy, czy możemy się na coś przydać.

Po więcej informacji zajrzyj na stronę Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych

Obejrzyj także kampanię społeczną filipińskiej organizacji pozarządowej, ukazującą problem dyskryminacji osób niepełnosprawnych

 

 

Napisano w Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych, maj, święta Tagi: , ,

Najbliższe święta

29 lipca 2017
Światowy Dzień Tygrysa
9 sierpnia 2017
Międzynarodowy Dzień Ludności Rdzennej na Świecie
13 sierpnia 2017
Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych

Zapisz się do newslettera

logo_1procent